30. Pasja, wiara i odwaga – przepis na pełnię życia.

Halina Orzeł przedsiębiorczyni, wizjonerka i liderka z ponad 30-letnim doświadczeniem. Współzałożycielka i była członkini zarządu ORZEŁ S.A., obecnie prezes Camino Domy Sp. z o.o.. Z sukcesem rozwijała rodzinny biznes w branży motoryzacyjnej, a następnie w nieruchomościach, realizując misję tworzenia przestrzeni przyjaznych rodzinie. Dziś angażuje się w międzynarodowy projekt łączący wartości, duchowość i nowoczesny model biznesu. Kobieta wiary, wizji i działania – inspiruje do życia z pasją i odwagą, łącząc role żony, matki, babci i liderki.

Twoja droga zawodowa to 33 lata prowadzenia firmy rodzinnej i odważna decyzja o rozpoczęciu zupełnie nowego etapu. Co czułaś, kiedy zamykałaś ten rozdział życia?

Co czułam? Wielką satysfakcję z owoców pracy całej Rodziny. To nie tylko sukces ekonomiczny mierzony wprowadzeniem rodzinnej Firmy na Giełdę Papierów Wartościowych NC. To przede wszystkim radość z przebytej drogi. Drogi trudnej, wymagającej na wielu płaszczyznach i drogi zwieńczonej Sukcesem. Cel został osiągnięty, tworzenie miejsc pracy, tworzenie nowej rzeczywistości tzw. Wolnego rynku w Polsce. Pamiętajmy, że okres budowania naszej Firmy to okres wielkich zmian gospodarczych w Polsce. Ostatnie lata działalności rodzinnej Firmy , to realizacja pięknej misji w branży deweloperskiej, tworzenie przyjaznej przestrzeni dla rodzin. 

Wiele osób po tylu latach intensywnej pracy wybiera odpoczynek i spokój. Ty postawiłaś na nową „Przygodę Życia”. Co sprawiło, że wybrałaś właśnie drogę działania, a nie emerytury?

To wszystko wydarzyło się bardzo naturalnie, bez planu czy kalkulacji. Zostałam zaproszona na konferencję, gdzie poznałam coś wyjątkowego – kurację, która, jak szybko zrozumiałam, może być potrzebna każdemu z nas. Zachwyciły mnie jej efekty, dlatego po prostu nie mogłam zatrzymać tej wiedzy dla siebie.

Kiedy zaczęły dzwonić osoby z podziękowaniami za to, że podzieliłam się tą informacją, zrozumiałam, że to coś więcej niż przypadek – to moja nowa życiowa misja. Po kilku miesiącach prowadzenia równolegle dwóch projektów poczułam, że większą wartość ma zaangażowanie w Projekt Riway niż dalsze prowadzenie działalności deweloperskiej.

Słowo „emerytura” nigdy do mnie nie pasowało. Dla mnie to pojęcie, które zatrzymuje ludzi w bezczynności. A ja wierzę, że dopóki żyjemy, mamy możliwość rozwijać się, dzielić się swoim życiowym doświadczeniem  i wykorzystywać swoje talenty.

Powiedziałaś kiedyś, że wszystko zaczęło się od jednego maila od klientki. Czy wierzysz, że przypadki w życiu istnieją, czy raczej wszystko jest darem i zadaniem?

Absolutnie nie wierzę w przypadki, wszystko co nas spotyka w życiu jest „po coś”, naszym zadaniem jest odkrywanie do czego nas to zaprasza, do czego ma nas to doprowadzić. Do tego trzeba chwili refleksji, przystanku „Stop” posłuchania siebie.  Nie zewnętrznej paplaniny która nas otacza dookoła. Trzeba chwycić swoją drogę a nie zaaranżowaną przez innych. Jestem przekonana, że pewne rzeczy wydarzają się w naszym życiu aby poprowadzić nas w nowe przestrzenie aktywności aby jeszcze bardziej wykorzystać zasoby i talenty jakimi jesteśmy obdarzeni. Na tym polega przygoda życia, że podejmujesz nowe wyzwania które sprawiają że czujesz głęboki sens tego co robisz a to daje prawdziwą radość i spełnienie. Wiedziesz wówczas życie jakiego pragniesz.

Jak dziś definiujesz sukces? Czy to wciąż liczby i osiągnięcia biznesowe, czy raczej coś głębszego?

Sukces dla każdego może być czymś innym. Ja mogę powiedzieć czym Sukces jest dla mnie. Tak się składa, że 4.10.2025 r obchodzimy 45 lecie Małżeństwa. To jest dla mnie największy sukces, że dar Rodziny udało się nam utrzymać w jedności, mimo kryzysów, które nas nie omijały. Mam tu na myśli jedność małżeńską ale też relacje z naszymi Dziećmi i ich Rodzinami. To jest dla mnie największy życiowy Sukces. Nie ukończone kierunki studiów, nie materialne sukcesy ale relacje w Rodzinie i relacje z innymi ludźmi, to jest wielki kapitał.

Największym życiowym sukcesem jest poczucie spełnienia i harmonii.

Twoja historia pokazuje, że nigdy nie jest za późno, by zaczynać od nowa.                  Co powiedziałabyś osobom, które boją się zmian po pięćdziesiątce czy sześćdziesiątce?

Odwagi, odwagi i jeszcze raz odwagi.

Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować słowa Jana Pawła II: „Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń.

Przewrotnie zapytam:  „a dlaczego Nie podejmować nowych zadań, nowych aktywności”

Łączysz kilka ról – żony, matki, babci i aktywnej kobiety biznesu. Co daje Ci największą radość i satysfakcję w każdej z tych ról?

Tak, i to dla mnie jest naprawdę wielki Dar – te wszystkie role, które przyszło mi pełnić w życiu. Każda z nich ma swoją głębię, sens i piękno. Nie mam potrzeby ich stopniować, bo wszystkie tworzą jedną całość – moją osobistą historię.

W Twojej opowieści mocno wybrzmiewa duchowość. Jakie miejsce w Twoim życiu zajmuje wiara i jak wpływa na Twoje decyzje?

Fundamentalne znaczenie ma dla mnie duchowość. Człowiek to nie tylko ciało, ale również dusza a rozwój duchowy jest tak samo ważny jak intelektualny. To dwa filary, które pozwalają przeżyć życie w pełni i świadomie. Miałam ogromne szczęście poznać duchowość ignacjańską, która pomogła mi głębiej zrozumieć własną historię i nadała sens mojej codzienności. Czas „pustyni” czy chwila „Stop”, o których często mówię, to dla mnie kluczowe momenty zatrzymania i refleksji – niezbędne, by wzrastać w wierze i wewnętrznym pokoju.

Jestem wdzięczna Bogu  i ludziom, za dar wiary oraz za wspólnotę neokatechumenalną, do której razem z Mężem należymy. To przestrzeń, w której doświadczam prawdziwej bliskości Boga i ludzi, i która nieustannie umacnia mnie w codziennym kroczeniu przez życie. Pozwala zachować balans w życiu.

Czy są wartości, których nigdy nie poświęciłabyś dla sukcesu?

Są wartości, które pozostają niezmienne. Dla mnie to Wiara w Boga i Rodzina – dwa kluczowe filary, na których opieram swoje życie.

Gdybyś miała jednym zdaniem podsumować swoje doświadczenia – co jest Twoim najważniejszym przesłaniem dla innych kobiet w Polsce?

Aby były sobą i miały odwagę żyć w zgodzie ze sobą. Aby odkryły swoją życiową misję – swoją drogę, swoje Camino. Życzę im, by nie bały się zmian, bo to właśnie one prowadzą do rozwoju.  Rozeznanie swojej drogi nie jest łatwe, wymaga odwagi i uważności, ale naprawdę warto. Rola Kobiety we współczesnym świecie jest stale odkrywana , chodź bywa nie doceniana to jednak my Kobiety możemy mieć ogromny wpływ na nasze środowiska. Warunkiem jest wiara w siebie i swoje być może nie odkryte jeszcze talenty.

A patrząc w przyszłość – jakie marzenie, które jeszcze czeka na spełnienie, nosisz w sercu?

Wiele jest tych marzeń, bardzo osobistych i tych biznesowych. To powoduje, że mam wizję na kolejne lata. Jestem też otwarta na Nowe, bo warto. To pokazują mi ostatnie lata.

Czasami na realizację marzeń trzeba poczekać , bo są różne priorytety w różnych  okresach naszego życia ale nigdy nie należy z nich rezygnować. To one są naszą motywacją do działania i sprawiają, że chce się nam chcieć.

Podziel się swoją opinią